nazwa.pl
Forum Merc-Mania-Club Polska Strona Główna Forum Merc-Mania-Club Polska
Mercedesy to nasza wspólna pasja

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
[124] Wolne obroty i nie tylko
Autor Wiadomość
Bałtycki 


Wiek: 72
Dołączył: 16 Sie 2007
Posty: 230
Miasto: Trójmiasto
Wysłany: 2012-10-02, 15:38   [124] Wolne obroty i nie tylko

Witam forumowiczów - długo nie zaglądałem tutaj - prace dociepleniowe budynku, instalacja klimy (nie, nie w MB tylko w mieszkaniu) itd wymówki moje.
Z historii autka ostatniej, to wymiana 2 świec, (jedną ułamała się, ale to normalka i nie mam pretensji) ale po naprawie zaraz słaby wyciek z ukł zasilania (mokra ta nadbudowa filtra paliwa, bo musieli dobrać się do ułamanej świecy i wszystko odkręcać, mój błąd ze zgodziłem się nie stać i czekać z autkiem i być przy naprawie bo kazali iść na miasto i autko z oczu straciłem) no to po 10 miesiącach czyli teraz inny warsztat i uszczelnienie (200,- zł) zobaczę czy będzie sucho ale zaraz wyłamane mocowanie węza wyrównawczego płynu chłodnicy - zastępczo mocowanie zwykłym plastikowym zaciskiem (te wszystkie "zaraz" to z warsztatów pamiątki, takie drobiazgi które budują pogląd, o czym niżej).
Myślę, że generalnie, na 90% nie ma w III RP warsztatu samochodowego z naprawdę prawdziwego zdarzenia. Dla mnie warsztat OK gdy nic mi nie oberwą przy naprawie itd. Oczywiście większość warsztatów poprawna, czyli do: wymiany oleju, filtrów różnych, tarcz hamulcowych, okładzin itp eksploatacyjnych operacji - OK. Ale np naprawa, zasilanie, wtryskiwacze, regulacja/naprawa tylnego mostu (na samą myśl zimno mi się robi) to ze świecą szukać.
Chodzi mi o to - tak jak z moimi "domowymi" hydraulikiem i elektrykiem (tak jak lekarz domowy - malarza pokojowego nie mam). A więc ja mam hydraulika i elektryka (naprawiają u mnie od 15 lat) którym mogę zostawić klucze od mieszkania i iść np do kina. To jest coś więcej jak poprawny fachowiec (zresztą to są pedanci w wykonawstwie, także w pozostawianiu po sobie porządku). Obydwaj na lato wyjeżdżają na zarobek do UE, obydwaj w wieku mocno już średnim, prawie moim. No to takich warsztatów gdzie można zostawić autko i iść to chyba jeden na sto???
Fachowcy wyjechali za granicę :(
W przyszłym roku pojadę specjalnie do Kielc do jedynego podobno fachowca od tylnych mostów (drogi ale zna się i daje gwarancję na wykonanie) bo mi most tylny lekko (60-80 km/godz) buczy, oczywiście ślubna twierdzi że to mi w głowie buczy a nie w samochodzie. Dla niej najważniejsze jest jak autko lśni wewnątrz i zewnątrz - reszta się nie liczy.
A do rzeczy - czy można samemu obniżyć wolne obroty, bo po tej naprawie chyba za wysokie. To na tym cięgle na lince?
I to tyle na razie.
_________________
CV: 125p (1973), 126p (1980), MB W115 200D (1976), Opel Rekord 230D (1986), Citroen AX 1.4D (1991) no i teraz nareszcie: MB W124 250D (1995) brilliant silver metallic. I jeszcze jedno - pozdrawiam wszystkich, szczególnie tych co mnie pozdrawiają...
 
 
darus 

Wiek: 37
Dołączył: 03 Gru 2011
Posty: 223
Miasto: ok.Cieszyna/Słupsk
Wysłany: 2012-10-02, 18:52   

Jak wnioskuje z opisu masz e-klase z silnikiem 20V - tam prędkość biegu jałowego jest regulowana elektronicznie, miałem dokumentacje jak to sie robi, musiałbym znaleźć, żeby nie wprowadzić w błąd.
Generalnie zanim zaczniesz cos tam przestawiać powiedz jakie masz obroty na jałowym?

Może rzeczywiście warsztatów od powaznych napraw w Polsce nie jest za duzo, ale uważam, że czasem cos urwać sie zdarza, ważne, żeby potem to naprawić w taki sposób jak było, czyli z zastosowaniem oryginalnej spinki, czy innej pierdoły.
_________________
obecnie: W124 200D WDB1241201B774445
ex: W124 300D, W123 szczep, Skoda Favorit 135LS
 
 
Bałtycki 


Wiek: 72
Dołączył: 16 Sie 2007
Posty: 230
Miasto: Trójmiasto
Wysłany: 2012-10-04, 17:58   Te wolne obroty

Na zimnym mam 750 - 800 a potem schodzą automatycznie do jakiś ok 650.
Nie wiem, może tak jest OK, tylko muszę przegląd wtryskiwaczy zrobić, bo tak jakby za głośno chodzi... No i rano zapala z malutką czkawką, ale i sygnalizacja świec powariowała bo nie zapala jak grzeję rano, a potem, w czasie jazdy się włącza na jakiś czas by potem się wyłączyć już na dłużej. Może trzeba przegląd także świec zrobić. Dwie wymieniłem zeszłego roku... Co do takiej spinki to chyba tylko w ASO, chociaż nawet w to watpię bo czesci oryginalne nowe dla mojego E250D z 1995 trzeba czekać na sprowadzenie z heimatu jakieś 2 tygodnie, o horrendalnych cenach nie wspominając. Znam to z wymiany pękniętego tylnego zderzaka na nowy oryginał z kosztami OC sprawcy (to ok 9,5 tys zł naprawa kosztowała), o małe co, a by była szkoda całkowita bo takie (ten rocznik musi mieć 700 tysięcy i koniec) notowania taksówkarskie tego modelu są...
_________________
CV: 125p (1973), 126p (1980), MB W115 200D (1976), Opel Rekord 230D (1986), Citroen AX 1.4D (1991) no i teraz nareszcie: MB W124 250D (1995) brilliant silver metallic. I jeszcze jedno - pozdrawiam wszystkich, szczególnie tych co mnie pozdrawiają...
 
 
darus 

Wiek: 37
Dołączył: 03 Gru 2011
Posty: 223
Miasto: ok.Cieszyna/Słupsk
Wysłany: 2012-10-04, 18:59   

Obrotów nie dotykaj są prawidłowe, na zimnym silniku sa specjalnie podwyzszanie o 100obr/min.
Kontrolka wskazuje na spaloną którąś świece.
Z duperelami w ASO w cale nie jest tak źle, są często dostępne na drugi dzień, a cena potrafi mile zaskoczyć.
Po zrobieniu wtrysków może troszke głosniej chodzić przez kilkaset km, mozesz dolać troche mixolu do zbiornika.
_________________
obecnie: W124 200D WDB1241201B774445
ex: W124 300D, W123 szczep, Skoda Favorit 135LS
 
 
Dennis 

Wiek: 45
Dołączył: 05 Sie 2010
Posty: 287
Miasto: mazowieckie
Wysłany: 2012-10-04, 22:49   

Ja bym rzekł, że świeca umiera, ale spalona do końca nie jest, wszak kontrolka podczas jazdy gaśnie :hmm: Tak, czy owak, wymienić trzeba :)

A tak trochę zmieniając temat - czy ktoś z Szanownego Koleżeństwa mógłby mi rozjaśnić nieco temat szkody zupełnej? 3 lata temu wjechała mi babka w bok na jednym rondzie i dostałem odszkodowanie z jej OC (jej wina była). Ale właśnie była to szkoda zupełna. Jak zrozumiałem (a co potwierdza Kolega powyżej), wykalkulowało im się, że naprawa tych drzwi w ASO wyniosłaby więcej, niż wartość całego auta, więc co będą przepłacać. Ale czy to czasem jakichś negatywnych konsekwencji na przyszłość nie będzie dla mnie oznaczać (np. przy następnej, hipotetycznej stłuczce), bo takie słuchy mnie ostatnio doszły? :cry:
_________________
S124 250D 12/91 manual
W124 300E 08/89 automat

Mercedes się nie psuje, Mercedes się zużywa :spoko:
 
 
 
darus 

Wiek: 37
Dołączył: 03 Gru 2011
Posty: 223
Miasto: ok.Cieszyna/Słupsk
Wysłany: 2012-10-05, 21:17   

Dlaczego przykre konsekwencje? Owszem, zakładając, że np. nie naprawileś tych drzwi, albo były malowane, szpachlowane, to przy kolejnej stłuczce jeżeli ucierpia to nie dostaniesz tyle co za takie same drzwi w oryginalnym lakierze i nie ruszane.
_________________
obecnie: W124 200D WDB1241201B774445
ex: W124 300D, W123 szczep, Skoda Favorit 135LS
 
 
Dennis 

Wiek: 45
Dołączył: 05 Sie 2010
Posty: 287
Miasto: mazowieckie
Wysłany: 2012-10-05, 21:39   

Widzisz, słyszałem, że w takim przypadku samochód jest już traktowany jako niebyły, gdyż przecież został zezłomowany po otrzymaniu szkody zupełnej i w przypadku następnej stłuczki z nieswojej winy dostanę... figę z makiem (ubezpieczyciele mają swoje bazy danych i znają ponoć historię wypadkowości każdego auta) :shock:
_________________
S124 250D 12/91 manual
W124 300E 08/89 automat

Mercedes się nie psuje, Mercedes się zużywa :spoko:
 
 
 
Bałtycki 


Wiek: 72
Dołączył: 16 Sie 2007
Posty: 230
Miasto: Trójmiasto
Wysłany: 2012-10-05, 22:25   Szkoda o małe co byłaby całkowita...

Dzięki Dennis za poradę ws tych świec.
A na temat tzw szkody zupełnej - mój wątek: "Wjechał mi passat w tył - zderzak tylny popękany - zgroza".
http://www.mercmania.pl/forum/topics32/15346.htm
Moja kochanka którą walnął w tylny zderzak (XII.2011) burak w passacie to rocznik 1995. Koniec końców koszt naprawy to 9.394,76- zł (tyle na fakturze) bo wszystkie części nowe oryginalne z ASO bo tak się należy - zapłacił Interrisk z OC sprawcy (mam wszystkie faktury od ASO Mercedesa, przy mnie rozpakowywali paczki). Otarłem się o szkodę całkowitą, bo ten rocznik kochanki chodził w XII.2011 od 8-10,5 tys zł, zależy od wyceny (strony internetowej).
Życzę odwagi i wytrwałości w egzekwowaniu swoich praw ubezpieczonego.
_________________
CV: 125p (1973), 126p (1980), MB W115 200D (1976), Opel Rekord 230D (1986), Citroen AX 1.4D (1991) no i teraz nareszcie: MB W124 250D (1995) brilliant silver metallic. I jeszcze jedno - pozdrawiam wszystkich, szczególnie tych co mnie pozdrawiają...
 
 
darus 

Wiek: 37
Dołączył: 03 Gru 2011
Posty: 223
Miasto: ok.Cieszyna/Słupsk
Wysłany: 2012-10-06, 12:05   

Nie jestem specjalista od ubezpieczeń, ale cos tu chyba śmierdzi. Przecierz szkoda całkowita nie obliguje do zezłomowania auta to po pierwsze. Po drugie, skoro kolejna firma przyjmuje kase za polise oc to czemu nie weryfikuje tej niby bazy, pieniadze łatwo przyjąć, ale trudniej wypłacic odszkodowanie.
Skoro samochód po szkodzie całkowitej jest zarejestrowany, przechodzi przeglądy , ktoś bierze pieniadze za kolejne polisy oc, to nie ma dyskusji i kase musza wypłacić. Osobną kwestia jest wysokosc odszkodowania, ale jeżeli samochód został przywrócony do własciwego stanu, a nie wyszpachlowany u Janka w stodole, to należy sie odpowiednie odszkodowanie przy nastepnej stłuczce.
_________________
obecnie: W124 200D WDB1241201B774445
ex: W124 300D, W123 szczep, Skoda Favorit 135LS
 
 
Bałtycki 


Wiek: 72
Dołączył: 16 Sie 2007
Posty: 230
Miasto: Trójmiasto
Wysłany: 2012-10-07, 20:35   A jednak coś nie tak z brotami tzw "wolnymi"

Dzis zaobserwowałem takie zjawisko, po ustabilizowaniu się na niższych normalnych wolnych obrotach, po jakichś 20 minut jazdy wskakują wyższe i tak już zostały do końca "wycieczki" czyli ok 900 obrotów (strzałka minimalnie poniżej 1000... Niestety.
Może po wymianie świecy która pewnie nie pali wszystko wskoczy na swoje miejsce - ale czy to może mieć związek? To zjawisko pojawiło się po naprawie związanej z
likwidacją wycieku z ukł zasilania tak jak opisałem to w pierwszym poście...
_________________
CV: 125p (1973), 126p (1980), MB W115 200D (1976), Opel Rekord 230D (1986), Citroen AX 1.4D (1991) no i teraz nareszcie: MB W124 250D (1995) brilliant silver metallic. I jeszcze jedno - pozdrawiam wszystkich, szczególnie tych co mnie pozdrawiają...
 
 
Zygi 


Dołączył: 26 Sty 2006
Posty: 619
Miasto: Żary
Wysłany: 2012-10-07, 21:07   

Kolego Bałtycki, proponuję udać się do tego warsztatu, gdzie pod Twoją nieobecność "grzebali" przy aucie i porządnie przesłuchać naprawiaczy pod kątem, czego dotykali swoimi łapami.
Z tego co opisujesz to świece nie są przyczyną rozstrojenia obrotów, a raczej jakieś problemy w układzie zasilania, może ruszali pompę wtryskową, i powiem Ci szczerze, że wcale by mnie to nie zdziwiło, bo kiedyś chciałem wymienić świecę żarową na 3 garze i gdy mechanik oświadczył mi, że będzie w tym celu zdejmował pompę wtryskową , to uciekłem i sam w wolną sobotę dokonałem wymiany świecy.
Wg mnie Twoim autem zajmowali się partacze nie mechanicy i może jedną usterkę zreperowali, ale inną zafundowali gratisowo.
_________________
MB, 300 D (jak Diesel: OM 603 912), automat:722 415; szlachetny rocznik 1990. Pół miliona przekroczone.
 
 
pafeu 

Wiek: 40
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 608
Miasto: Częstochowa
Wysłany: 2012-10-07, 22:46   

Przy ukręconej świecy zdjęcie pompy bywa koniecznością, więc nie jest wykluczone, że ktoś zdejmował i potem popierniczył ustawienie "zapłonu".
_________________
Pafeu

S124 300D 24V 1994 WDB1241911F299434
S203 220 CDI 2004 WDB2032081F644537
 
 
Dennis 

Wiek: 45
Dołączył: 05 Sie 2010
Posty: 287
Miasto: mazowieckie
Wysłany: 2012-10-08, 10:10   

A może po prostu jest coś walnięte w elektronice odpowiadającej za regulację jałowych obrotów? W moim motorze na szczęście elektroniki nie ma :brawo:

darus - też tak mi się wydaje, odnośnie szkody zupełnej, brzmi to zresztą zupełnie rozsądnie i intuicyjnie. Tyle, że w naszym kraju często jest tak, że najwieksze absurdy okazują się być stanem prawnym i faktycznym. No nic, póki co wystrzegam się stłuczek i tyle ;)

Do Modów - czy można te kilka postów nie na temat (o szkodzie zupełnej) wyrzucić z wątku Kolegi Bałtycki i utworzyć może z nich jakiś oddzielny temacik? :)
_________________
S124 250D 12/91 manual
W124 300E 08/89 automat

Mercedes się nie psuje, Mercedes się zużywa :spoko:
 
 
 
Bałtycki 


Wiek: 72
Dołączył: 16 Sie 2007
Posty: 230
Miasto: Trójmiasto
Wysłany: 2012-10-08, 16:37   Te wolne obroty

te wolne obroty u mnie zaczęły szwankować po naprawie która była naprawą po wymianie (ukręconej) świecy (wówczas przy okazji druga wymieniono, a rzekomo całą resztę przesmarowano aby można było je wykręcać...) Tamta naprawa z tą ukręconą świecą była pierwszą (i ostatnią) naprawą przy której cały czas nie byłem obecny. Teraz ciagle tego żałuję.
A tak do rzeczy, to dziś wolne obroty u mnie już 1000 obr/min. Jutro jadę do tego ostatniego warsztatu, poproszę aby ktoś inny naprawił po naprawie (zapłaciłem za tę ostatnią naprawę, przy której zresztą wyłamano mocowanie (czarny ebonit?) rury wyrównawczej płynu chłodzącego która biegnie nad chłodnicą) okrągłe 200,- zł, nie mam pretensji o kwotę, pod warunkiem że że nie trzeba teraz naprawiać po naprawie...) A świecę ewent następną która nie pali (lampka wariuje i rano czkawka króciutka) będę wymieniał w jeszcze innym warsztacie, może w Rumii k Gdyni.
Szkoda gadać... :(
_________________
CV: 125p (1973), 126p (1980), MB W115 200D (1976), Opel Rekord 230D (1986), Citroen AX 1.4D (1991) no i teraz nareszcie: MB W124 250D (1995) brilliant silver metallic. I jeszcze jedno - pozdrawiam wszystkich, szczególnie tych co mnie pozdrawiają...
 
 
pafeu 

Wiek: 40
Dołączył: 02 Lut 2008
Posty: 608
Miasto: Częstochowa
Wysłany: 2012-10-08, 19:08   

A którą świecę miałeś ukręconą? Nie kojarzę jak daleko sięga pompa przy 5 garach, ale w przypadku 6 cyl. najbardziej problematyczne świece (w przypadku ukręcenia) to 2 i 3. Problemy może sprawić także 6 (obudowa filtra oleju). Dalej w kolejności 1, a 4 i 5 to luz jak w czołgu.

Jest też możliwość, że ktoś źle podłączył podciśnienia do pompy - miałem kiedyś taki przypadek i uratował mnie schemat od kolegi noc.

Polecam: wymień przy okazji resztę świec, których jeszcze nie ruszałeś i zapomnisz o temacie na długo. Pojedyncze wymiany są, w mojej opinii, akceptowalne w przypadku silników, gdzie jest łatwy dostęp do świec, ponieważ naprawy można dokonać w 15 minut pod domem (a jak jest jeszcze żeliwna głowica, to w ogóle świece można wykręcać bez najmniejszych obaw). W przypadku naszych silników szkoda się kopać co trochę od nowa (i ewentualnie płacić kilka razy za tę samą robotę).
_________________
Pafeu

S124 300D 24V 1994 WDB1241911F299434
S203 220 CDI 2004 WDB2032081F644537
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime